MUZEUM HISTORYCZNO-ETNOGRAFICZNE im.JULIANA RYDZKOWSKIEGO
W CHOJNICACH
Wystawa w Sworach
(11kB)

 


 

(11kB)



(11kB)
Wydawnictwa
(11kB)

monograficzny album prezentujący niepowtarzalną twórczość jednego z najwybitniejszych współczesnych artystów ludowych Kaszub - Józefa Chełmowskiego z Jaglii k. Brus
/powiat Chojnice/.



 


Obradom XIII Konferencji Polskiego Muzealnictwa Morskiego i Rzecznego organizowanej w dniach
12-13 maja 2016 roku
w Chojnicach - Charzykowach
towarzyszyła wystawa:

 

(11kB)

Medalion i list, sygn. MCh/H-1008

Kolekcje » Kolekcja historyczna » Medalion i list, sygn. MCh/H-1008

Otwierany medalion, tzw. puzderko, trafił do zbiorów chojnickiego Muzeum w 2018 r. Posiada formę owalu (wymiary: ok. 3,8 x 2,8 cm), wykonany został z tłoczonej blachy pokrytej solidnym złoceniem. Wieczko ozdabia, pierwotnie przylutowany, ornament w formie róży. Medalion został odnaleziony w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia w okolicach ulicy Wysokiej w Chojnicach. Nie wiemy, ile lat obiekt znajdował się w ziemi, pewne jest jednak, że miało to fatalny wpływ na stan jego zachowania. Według relacji ofiarodawcy, w chwili odnalezienia w medalionie znajdowały się fragmenty fotografii, które nie dawały jednak możliwości identyfikacji przedstawionej na niej osoby. Natomiast w dobrym stanie dotrwał do naszych czasów fragment kartki w linie o wymiarach 14, 5 x 5 cm, a znajdujący się na niej ułożony w 18 wierszach tekst jest czytelny prawie w całości. Zapisek sporządzony został w 1927 r. Autor zwraca się w nim do matki swojej wybranki o pobłogosławienie ich związku. Nie wiadomo czy tekst jest w pełni autorski, czy stanowi zapożyczenie bądź kompilację. Prawdopodobnie tajemnicą pozostaną również wymienione w nim osoby. Natomiast umieszczenie listu we wnętrzu tak osobistego elementu biżuterii jakim było puzderko, pozwala mieć nadzieję, że cała sprawa zakończyła się pomyślnie.

Obiekt jest obecnie prezentowany na zorganizowanej z okazji obchodów 100-lecia odzyskania Niepodległości wystawie pt. Chojnice i ziemia chojnicka w czasach II Rzeczypospolitej.


 

19. IX 27.

Serca co w jedną spoiły się duszę i dumnie stanęły nad świa/

tem nie proszą o zdarcie martwoty co światło idei w kałuży swej topi lecz/

z temi się łączą co w krainie ducha barwnie malują obraz swego życia i rzeźbią/

dla niego ramy ze złoconego kwiecia a zimne trupy do życia zbudzają/

i czytać je uczą w tem obrazie cudu. Dwa takie serca nigdy nie opiszą swej rozkoszy/

martwym, a gdy świat nędzny chociaż na moment jedno z serc pojmie/

w swe sidła w rozkoszy duszy [...] hyenę, która zasypia nad natłokiem/

szału a w chwilach próżnych moja [...] się budzi i szarpiąc duszę do stałej pracy/

z martwotą walczącej ja zmusza. Tak wnet nikczemnie, chcąc zabijać/

ducha na siebie miecz toczy, a serca wielkie żyją znów szczęśliwie i choć ich nikt nie [...]/

to pieśń ich dźwięczna wieczystem echem uderzać musi o struny serca matuli/

bo dusza matki żyje szczęściem dziecka, a serce dziecka matczyne czuje. /

Ty wiesz o Pani, gdzie córy twej szczęście jedyne. Wiesz, że jej dusza w moją wlana/

duszę. - Kochasz, co kocha jej serce, bo to Twoje serce. -Nie proszę więc wcale o rękę/

Twej córy, bo wiem, że ma prośba jest żądaniem Boga. -Ja chcę nas daleko w jasnej/

rozkoszy ukołysać. -Ja tęsknię, Pani za słowem „matula”. Pozwól, choć przed/

wcześnie nazywać się matką, a ty zwij mnie synem. -Z cieniem Twego męża/

i mojej matki-duchowo z mym ojcem-błogosław swe dzieci.